20120724





nieskończoność istnieje objawiła mi się przy śniadaniu małymi kęsami próbowałam zniszczyć pożądanie i uruchomić nieistniejące pokłady zrozumienia ale wtedy otoczyły mnie przeciążone pomysły powiększające się myśli zbombardowały moje dłonie za małe wymysł i wylewające się dyrdymały tworzą niekończącą się otchłąń kłęby pomysłów przeplatają się z kroplami skumulowanych spojrzeń
ukryte przemyślenie
wyrzucone mgnienia
podwojone pragnienia
niezmniejszone dążenia
pogrzebane ideały sprawily że i ja zostawiam jakieś pole do spekulacji 
okrutna nierealność dopadła mnie nawet na balkonie budzę się i przecieram oczy kwaśnymi palcami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz